I tak w nich zamieszkam,chociarz nie wiem ile bedzie wszystkiego na "Nie".Nigdy nie bylem zafascynowany miastem chociarz sie w nim urodzilem i nadal w nim mieszkam.Jednak za kazdym razem jak przyjezdzam w Bieszczady to czuje ze to jest to.Denerwuje mnie chalas zdobyczy cywilizacji,ale mozna przezyc.Zawsze mozna sobie gdzies tam powedrowac,a o co jest trudno w jakim kolwiek duzym miescie.Ten smrod i chalas jest ciagle wokol nas.Mieszkajac tam bede ciagle na urlopie nie zwazajac na cala reszte,gdyz do wszystkiego mozna sie przyzwyczaic.Do niewygody rownierz,lecz co otzrymamy jest niesamowite-kontakt z przyroda.Wspaniale!