Cytat Zamieszczone przez Ostatni_Mohikanin Zobacz posta
Ja się nie śmieję, nie współczuję, tylko mu życzę wytrwałości w realizacji marzeń.
Przeniosłem się z miasta na wieś, bo w bloku się dusiłem, Wiele się odmieniło. Czy to znaczy, że nie mam przyjaciół? Nie. W wieku 20 lat chodziłem po Bieszczadach z przyjaciółmi i pozostali mi oni do dziś.
A gdy dzieci pójdą "na swoje" chętnie przeprowadzę się bliżej Bieszczadu i mam nadzieję, że tychże przyjaciół nie stracę. A Haru może pomoże mi znaleźć fajną działkę.

Vm, jeśli będziesz w Bieszczadzie w październiku chętnie postawię jakieś piwko :)
Nie ma co się śmiać, czy współczuć. Można mieć moim zdaniem wątpliwości co do "przekonania jak moje życie będzie wyglądało", gdy się ma 20 lat. I ja właśnie tej pewności nie ufam. Nie widzę tez powodu, by 20-latek "nie rozumiał" dlaczego inni mogą taka przeprowadzkę pozostawiać jedynie w sferze marzeń, ewentualnie z niej rezygnować pomimo "miłości" do gór.
Krycha pewnie sie ze mną by zgodziła, tyle, że ma inne sposób wyrażania myśli, jak każda baba...

A Haru, no cóż, jego głowa w chmurach, nie przywiązuje wagi pewnie do wielu rzeczy dla innych istotnych, więc i sprawa przenosin była prosta...może mu tak zostanie, a może zmieni zdanie? Czas pokaże, póki co niechaj się delektuje tą "wolnością" i ucieczka od gwaru wielkiego miasta.

A piwo może się i kiedy uda zrobić, kto wie.

Cytat Zamieszczone przez Krysia
Ja w wieku 20 lat też się nie uganiałam za dziewuchami;-))
za chłopami zresztą też nie, ja mówię o przyjaciołach, którzy po prostu w moim życiu odkąd sięgam pamięcią zawsze byli, są i mam nadzieję, że będą;-)
A jak ktoś ich nie miał to tylko i wyłącznie należy współczuć. No bo już ma, odnaleźli się w Bieszczadach po 20 latach...
;-)

O.Mohikaninie- ale kolega Haru wcześniej pisał o tych przyjaciołach;-)
Może gość miał dość tych przyjaciół, czy rodziny i dlatego o nich nie wspomina?

ps To kiedy i za kim zaczęłaś się uganiać?