Witam wszystkich

Wpadłam na pomysł pozostania w Bieszczadach na trochę dłuży czas niż planowałam. Mieszkam nad morzem, ale do niego nie ciągnie mnie ani trochę, za to spacery w góra elektryzują i przyciągają mnie. Czy ktoś z Was miał taki pomysł by na stałe przeprowadzić się w te okolice? Czy całkowicie zgłupiałam po jedynym dwutygodniowym pobycie tam.