Niedawno w firmie trafił się młody kierowca, który ożenił się w Ustianowej i mieszkał tam dwa lata. Powiedział, że więcej nie mógł wytrzymać. Stwierdził, że młodzi wieją gdzie pieprz rośnie a zostają ci co mają jakiś pewny punkt zaczepienia.
Suwalszczyzna jest piękna. Na mojej Lubelszczyźnie też nie brakuje miejsc "górskich" z czystą przyrodą a zwierzyny przybywa lawinowo. Mnóstwo pól, na słabszych glebach, zamienia się w krzaczory. Wielu ludzi posiada własne enklawy, które zakupili lub otrzymali w spadku po dziadku.
Bieszczady są wyjątkowe ale żeby złowić rybę nie musze mieć własnego stawu a posiadanie własnego miejsca, np. działki z domkiem, powoduje przywiązanie chłopa do ziemi. Wielu nowych właścicieli, po pewnym czasie rozczarowuje się ze względu na mnogość problemów związanych z utrzymaniem.


Odpowiedz z cytatem