Eee, lipa. A wychodzenie z lipy. Ja przynajmniej nie szorowałem tyłkiem po ziemiCzęściowo zdradzasz moją relację, ale nic to, może to przyspoży mi więcej czytelników.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)