Straszna propaganda jeden film i jedna książkaprzez 44 lata.
Kalenia w życiu nie oglądałem a chętnie bym obejrzał, co do sceny z toporkiem to bardzo łagodna biorąc pod uwagę "wyczyny" upowców.
W tym samym czasie nacjonaliści ładowali książkę za książką na zachodzie wypaczając obraz wydarzeń na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej przy pomocy zachodnich służb specjalnych a raczej wykorzystując ich wsparcie. Taki Dymitr Kupiak we "Wspomnieniach nierozstrzelanego" kreuje się na bohatera narodowego Ukrainy a był zwykłym bandytą i rzezimieszkiem.
Nie wspomnę o propagandzie ZUwP po 90-tym roku która wmówiła polskim Ukraińcom że za Wołyń odpowiada polityka II RP a nie UPA, że UPA walczyła o "wolną Ukrainę" i że zostali strasznie pokrzywdzeni w akcji Wisła. Pojechali by na Wschód to zobaczyliby prawdziwą biedę.
Teraz ta propaganda pokutuje tym że antybanderyzm uważają za antyukraińskość co na Watrze było widać. Jak można postawić znak równości pomiędzy Banderą a Ukrainą.


Odpowiedz z cytatem

