Bez komentarza...
Hmm... - chyba już wiem, dlaczego ZUwP do tej dyskusji "oddelegował" prawnika...(chwytanie za słówka).
Ale do rzeczy - na Wołyniu mieszkało kilkuset osadników holenderskich, którzy zostali tam (prawdopodobnie) sprowadzeni w XIX wieku (przez Rosjan, na miejsce wywiezionych na katorgę Powstańców Styczniowych).
Sprawę wymordowania przez UPA "holenderskiej" wsi na Wołyniu, badali państwo Władysław i Ewa Siemaszko.
30 października 2008 r. w programie pt. "Warto rozmawiać" na TVP 2 również poruszono ten problem. Linka nie podaję, aby nie złamać praw autorskich, czy jak to się tam nazywa(zainteresowanych zapraszam na PW).
ś.p Wiktor Poliszczuk został ochrzczony w obrządku prawosławnym, a kiedy i dlaczego dokonał konwersji, to jego osobista sprawa.
No, jak Ukrainiec zmienia wyznanie, to pewnie stoi za tym Moskwa
Czy w PRL nie było przestępstw kryminalnych ? - były, więc i nie wszyscy prokuratorzy musieli być na usługach KGB
Przypominam, że np. poseł PO Miron Sycz, Ukrainiec z pochodzenia, a syn członka UPA - był członkiem PZPR - czy to również komunistyczny agent KGB ?...
Skoro piszesz, że znasz kanadyjskie realia, to powinieneś wiedzieć, że w latach 80-tych, wywiad kanadyjski dokładnie sprawdzał osoby, które były podejrzewane o współpracę z KGB itp. Gdyby W. Poliszczuk był agentem KGB, to bardzo mało prawdopodobne, aby został wpuszczony do Kanady.
No, ale to stara śpiewka, jak któryś Ukrainiec "zdradził sprawę" pisząc prawdę o ludobójstwie dokonanym przez OUN-UPA, to od razu agent KGB i sabotażysta...
Uściślijmy, W. Poliszczuk podał liczbę pomiędzy 40 a 80 tyś. ukraińskich ofiar UPA. Dodajmy, że ukraińscy "historycy" bynajmniej nie ułatwiali mu zbierania informacji - do tej pory na Ukrainie "tuszuje" się zbrodnie UPA popełnione na obu narodach, oraz mniejszościach (Żydzi, Ormianie, Czesi, Cyganie itp.).
Teza W. Poliszczuka, o 120 tyś. polskich ofiar OUN-UPA znalazła potwierdzenie. Teraz czekamy, który ukraiński historyk, będzie miał odwagę zbadać dokładnie liczbę Ukraińców zamordowanych przez OUN-UPA aż do lat 50'tych.
O.K - więc mi odpowiedz rzeczowo, dlaczego władzom ZUwP tak bardzo zależy na znieważaniu Polaków, poprzez stawianie w Polsce pomników zwyrodnialcom z UPA ?
Może jeszcze postawią pomnik tym Ukraińcom, (zapewne powiązanym z OUN - bo "przypadkowi" tam raczej nie trafiali) którzy zginęli (walcząc po stronie niemieckiej) podczas tłumienia Powstania Warszawskiego ? - w końcu też patrioci i "hieroje", więc pomnik się należy...
PS.
właściwie tylko (przed) ostatnie zdanie jest w jakikolwiek sposób powiązane z "Rajdem im. Stapana Bandery" - liczę więc na odpowiedź.
O historii, oraz relacjach zostało na forum napisane już tyle, że nie widzę sensu dalszego drążenia tematu.
Pozdrawiam, i jadę w Bieszczady![]()



Odpowiedz z cytatem