Oj, Szczepanie - nawet sam Stalin nie wytykał Wandzie Wasilewskiej ojca - "sanacyjnego" ministra, ani jej ojca chrzestnego, którym był - o ile się nie mylę - sam Józef Piłsudski.

Także Konstantemu Miodowiczowi nikt nie wytyka papy - członka Biura Politycznego KC PZPR.

Czyś Waść aby nie przesadził ?