Więcej optymizmu.
Francuzi i Niemcy nienawidzili się i tłukli ze sobą od czasów Napoleona aż po 1945 rok.
A już w latach 60. zaczęli się kochać. Najstarsi z tego Forum być może przypomną sobie oś Paryż - Bonn z tamtych lat.
A walki pomiędzy tymi nacjami nie były bynajmniej rycerskie. Po I wojnie światowej Francuzi po prostu wygonili część ludności niemieckiej z właśnie odzyskanej Alzacji i Lotaryngii. Kazali wziąć walizki, opuścić domy i ... więcej nie wracać. I to była chyba 1-sza tzw. czystka etniczna w nowożytnej Europie.
W czasie II wojny światowej Gestapo też nieźle szalało we Francji, o czym się u nas raczej mało pisało.
I potrafili się pogodzić.
Zatem wracając do tematu: przyjaźn polsko - ukraińska jest możliwa już nawet wkrótce. Pod warunkiem, że sprawy zaszłości pozostawimy historykom obu państw.
I nie epatujmy, także na tym Forum, bardzo szczegółowymi opisami okrucieństw z 1943 r., jak to z upodobaniem czyni jeden tutejszy zboczeniec. Satysfakcję jakąś z tego czerpie, czy co ? Może spełnienia wtedy doznaje ?
![]()
Serdecznie pozdrawiam
Stały Bywalec.
Pozdrawia Was także mój druh
Jastrząb z Otrytu
Mam prośbę, mógłbyś nie porównywać rzezi wołyńskiej gdzie zamordowano 60 tys kobiet i dzieci z bezkrwawą akcją Wisła której jedynymi ofiarami było kilkudziesięciu ounowców zmarłych na tyfus w Jaworznie?Zamiast przelicytowywać się rzeziami na Wołyniu i Akcją Wisła młodzi Ukraińcy i młodzi Polacy mogli przecież byli zorganizować wspólny ukraińsko-polsko-czesko-niemiecki rajd pamięci i pojednania. Od Wołynia do Monachium - śladami zarówno Bandery, jak i wołyńskiej dywizji AK, kampanii wrześniowej 1939, Łambinowic, Krzyżowej i Hradec Kralowe. A w Bawarii śladami powojennej emigracji.
W dodatku Polska płaci części tych ludzi specjalne renty a gdzie są majątki zagrabione przez Ukraińców Polakom na Wschodzie?
Tak samo stawianie bohaterskiej karty 27 WDP i kampanii wrześniowej w porównaniu do Bandery to kpina. Miał on karabin kiedyś w ręce? Wczasy w oddziale specjalnym obozu koncentracyjnego moim zdaniem nie uprawniają do nazwania go bohaterem.
Ostatnio edytowane przez orest ; 27-08-2009 o 10:28 Powód: gram.
Ой, що в полі за димове? Чи то вірли крильми б'ються?
To też chwyt z Bagińskiego? Ukraińcy zagrabili majątki Polaków, nie Sowieci?
Ofiary Jaworzna otrzymują renty na podstawie decyzji Rady Ministrów RP z dnia 27 kwietnia 2004 r. o przyznaniu świadczeń pieniężnych byłym więźniom COP w Jaworznie. Uprawnionymi do ich otrzymania są żyjący obywatele polscy narodowości ukraińskiej, którzy przebywali bez wyroków sądowych w COP w Jaworznie i nie byli skazani za działalność przeciwko Państwu i Narodowi Polskiemu.
Umowa z 9 września 1944 r., zawarta pomiędzy PKWN a RKL USRR w sprawie wzajemnego przesiedlenia Polaków i Ukraińców, nie przewidywała wypłat rekompensat za utracone (pozostawione, odebrane) przez przesiedleńców mienie przez państwa, które przesiedleńcy opuszczali. Mienie pozostawione poza wschodnimi granicami Polski po II wojnie światowej to tzw. mienie zabużańskie. Odszkodowania dla „Zabużan” w większości zostały zrealizowane w pierwszych latach powojennych (przez państwo polskie). Kwestię pozostałych rekompensat za mienie zabużańskie reguluje ustawa z dnia 8 lipca 2005 r. o realizacji prawa do rekompensaty z tytułu pozostawienia nieruchomości poza obecnymi granicami Rzeczypospolitej Polskiej (Dz. U. Nr 169, poz. 141).
Tak, że porównujesz nieporównywalne, a w ogóle sprawy są załatwione (bądź w trakcie załatwiania), co widać z powyższego.
No i są jeszcze inne sprawy, np. odszkodowania za mienie, utracone przez obywateli polskich w wyniku akcji "Wisła", czy odszkodowania dla potomków ofiar Jaworzna, ale to insza inszość.
Buba, pozdrawiam Cię serdecznie, widać, że umysł masz otwarty!
Ostatnio edytowane przez orest ; 27-08-2009 o 11:47
Ой, що в полі за димове? Чи то вірли крильми б'ються?
No, no, to sie nazywa stwierdzenie faktow. Ukraincy nas tysiacami, a my nikomu nic zlego... Poczytaj no chlopie troche materialow na ten temat, albo jeszcze lepiej porozmawiaj z zyjacymi swiadkami wydarzen. Niekoniecznie Ukraincami. A wysiedlanie? To w Twojej opinii nie ofiary Akcji Wisla?
Oczywiście przesadziłem celowo używając słowa wczasy, ale takie są fakty: do połowy 1942 Bandera miał możliwość kontaktu z OUN (jeśli nie wierzysz poszperam za linkiem w którym historyk mówi o tym), który więzień obozu miał takie przywileje? To o czymś świadczy. Poza tym został wypuszczony z własnej woli Niemców, to oddaje charakter jego pobytu.A "wczasy" w KL to jakiś chwyt też rodem z Bagińskiego?
Przypominam Ci, że podczas mordów polskie wsie były grabione z wszelakiego dobra. A pod koniec 1943 Klaczkowski przystąpił do podziału zagrabionej lub opuszczonej ziemi pomiędzy ukraińskich chłopów.Ukraińcy zagrabili majątki Polaków, nie Sowieci?
No właśnie a więc otrzymują za krzywdy jakiś rodzaj rekompensaty a my co otrzymaliśmy od Ukrainy za wymordowanie kilkuset tysięcy ludzi i stracone majątki? Pomniki dla tych co kierowali ludobójstwem. nie piszę tu o tych którzy zostali przesiedleni, ale o tych którzy musieli uciekać przed siekierami UPA.którzy przebywali bez wyroków sądowych w COP w Jaworznie i nie byli skazani za działalność przeciwko Państwu i Narodowi Polskiemu.
Nie myl pojęć: Orest porównał akcję Wisła (a nie odwety) z rzezią wołyńską. Dobrze znam przypadki mordów na Ukraińcach.No, no, to sie nazywa stwierdzenie faktow. Ukraincy nas tysiacami, a my nikomu nic zlego... Poczytaj no chlopie troche materialow na ten temat, albo jeszcze lepiej porozmawiaj z zyjacymi swiadkami wydarzen. Niekoniecznie Ukraincami. A wysiedlanie? To w Twojej opinii nie ofiary Akcji Wisla?
Co do wysiedleńców to są ofiarami pomocy Ukraińców dla UPA co skutkowało akcją Wisła, która zaprowadziła porządek i zatrzymała wzajemne wyrzynanie. Ciężka ale konieczna kara. Rozumiem ich dramat, ale dostali domy, pomoc finansową itd.
A uciekinierzy z Wołynia nie mieli nic, jeszcze ich Niemcy na roboty przymusowe wywozili. Nie wspominając o mordowaniu takich uciekinierów przez sotnie operujące w Zakierzoni.
Kochany Emi!
Co do "wczasów" Bandery temat już został wyczerpująco opisany, przez Stałego Bywalca, odśwież pamięć.
Piszesz, że Klaczkowski ziemię podzielił. I pewnie do dzisiaj te nadania Klaczkowskiego są ważne? Po pierwsze - nie słyszałem, aby Klaczkowski w kwestii podziału ziemi posiadał jakiekolwiek kompetencje (pamiętaj, że w 1943 roku Wołyń był pod niemiecką okupacją) i żeby cokolwiek w tym temacie robił.
Jeśliby nawet - patrz ustawa z 2005 roku.
Za Jaworzno renty dostają obywatele polscy, którzy ucierpieli wskutek bezprawnych działań państwa polskiego - nie rozumiesz tego? Kwestią wewnętrzną państwa ukraińskiego są rekompensaty dla swoich obywateli, którzy ucierpieli wskutek bezprawnych działań osób, organów itp. reprezentujących państwo ukraińskie.
Nie porównywałem akcji "Wisła" z rzezią wołyńską. Nie konfabuluj.
A, i jeszcze jedno, Emi - Ukraińcy z Piskorowic i Rusini z Gwoździanki (i w paru innych miejscowościach) już byli spakowani, i zgrupowani do transportu do Sojuza ....
"....akcją Wisła, która zaprowadziła porządek i zatrzymała wzajemne wyrzynanie. Ciężka ale konieczna kara" - i dalej piszesz, że rozumiesz ten dramat. Tak, Emi, to jest dramat, ale polega on na sposobie Twojego pojmowania i oceny tych wydarzeń.
Ostatnio edytowane przez orest ; 27-08-2009 o 14:49 Powód: Piskorowice, Gwoździanka
Ой, що в полі за димове? Чи то вірли крильми б'ються?
Przepraszam, Emi, przeoczyłem coś ....
KILKUSET TYSIĘCY![]()
Ой, що в полі за димове? Чи то вірли крильми б'ються?
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)