A, i jeszcze jedno, Emi - Ukraińcy z Piskorowic i Rusini z Gwoździanki (i w paru innych miejscowościach) już byli spakowani, i zgrupowani do transportu do Sojuza ....

"....akcją Wisła, która zaprowadziła porządek i zatrzymała wzajemne wyrzynanie. Ciężka ale konieczna kara" - i dalej piszesz, że rozumiesz ten dramat. Tak, Emi, to jest dramat, ale polega on na sposobie Twojego pojmowania i oceny tych wydarzeń.
Potępiam mordy na Ukraińcach, ale zdaje sobie sprawę kto to wszystko rozpoczął i jaka była różnica skali. Kto sieje wiatr...

To samo w Akcji Wisła, państwo polskie miało prawo zwalczać obce narodowościowo jednostki wojskowe, które mordowały i grabiły ludność cywilną a ponadto zagrażały integralności świeżo odbudowanego państwa w dodatku zdradziecko okrojonego z ziem Wschodnich.

Ja na akcję Wisła patrzę z punktu widzenia skutków - mordy ustały, UPA zostało praktycznie zlikwidowana, obie społeczności mogły spokojnie żyć i pracować. Lepsze to od niepewności jutra. Lepsze to od wysiedlenia Ukraińców na Ukrainę, tam by ich Stalin potraktował Syberią i biedą. Poza tym to nie była prawdopodobnie samowolna decyzja polskich komunistów ale prikaz z Moskwy.