Ciekawy temat i na czasie. Myślę, że w takiej sytuacji gnałbym czym prędzej w dół dowolną (w miarę rozsądną) "drogą".
Ciekawy temat i na czasie. Myślę, że w takiej sytuacji gnałbym czym prędzej w dół dowolną (w miarę rozsądną) "drogą".
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)