Odnośnie upałów... jak najwięcej płynu, najlepsze są wody mineralne chociaż też jest wskazane posiadać jakąś 1 butelkę płynu izotonicznego na "czarną godzinę", gdy jest mocno odczuwalne przez organizm odwodnienie, to jest na moment natychmiastowego uzupełnienia braku płynu, witamin i soli mineralnych. Odpoczywać, uzupełniać płyny i nie trzymać na siłę moczu. Koniecznie spytać się współwędrowców czy nikt z nich nie ma problemów z sercem i krążeniem, nie zostawiać ich samych w tyle, pilnować by podczas odpoczynku w czasie wędrówki się położyli, unieśli i oparli nogi gdzieś wyżej i głowę także, ale by były na równym poziomie. Bez problemów sercowych też tak mogą sobie poprawić krążenie. Sprawdzić jaka jest trasa, czy są po drodze źródełka i czy w ogóle jest jakaś woda. Nie żaałować wysiłku w niesienie wody. Pomijam info, by nie wywalać byle gdzie pustych opakowań i informację by wybić sobie alkohol z głowy na czas wędrówki, jakikolwiek alkohol!

Odnośnie burz to unikać otwartych przestrzeni, idąc lasem zejść niżej, ale nie stawać pod drzewem więcej masz tutaj http://lowcyburz.pl/2012/03/09/zasad...-podczas-burz/
Ważna sprawa to mieć także wpisane numery do GOPR http://www.ktg.hg.pl/gopr.html i być zorientowanym gdzie się jest konkretnie na mapie.
Nie bać się burzy i upału a raczej myśleć zdroworozsądkowo za siebie i za innych.
W innym wątku pisałaś o niedźwiedziach zwłaszcza z małymi... mamy watek co należy zrobić i co ja zrobiłem... spuszczasz wzrok, żadne tam fotografowanie, zdecydowanie się odwracasz w przeciwną stronę i spokojnie, nie uciekając i bez paniki odchodzisz. Miśki są niezwykle czujne więc głośne rozmowy powinny je powstrzymać wchodzenie w drogę człowiekowi. Miśka też czuć w powietrzu... smrodem jedzie, że hej i wtedy bardziej głośno rozmawiać
Tu na Forum są ludzie co łażą po Bieszczadach lata i nigdy miśka nie widzieli a chcieliby chociaż raz
Pozdrawiam i powodzenia :)