Radził bym nie ryzykować, lepiej dłużej pomoczyć nogi na Sinych Wirach.
Radził bym nie ryzykować, lepiej dłużej pomoczyć nogi na Sinych Wirach.
"I znów na Grenlandię wzięliśmy kurs a za nami kochany dom..."
No to powiem że nie są to trasy dla przeciętniaków. Zwłaszcza dzień drugi z opcją przez Jaworzec i dzień dziesiąty w pierwotnej wersji. Czwórka i dziewiątka też niezła jest. Zwłaszcza 9 w upalny dzień! Muszisz wziąść sporo wody bo na granicznym krucho o nią. Na przełęczy pod Czerteżem możesz uzupełnić jej zapas tuż przy szlaku po słowackiej stronie. Piszą że trzeba przegotować ale ja piłem ją niejednokrotnie surową i żyję... Choć niektórzy mówią ze ja to dziwny jakiś jestem...
pozdrawiam
No to powiem że nie są to trasy dla przeciętniaków. Zwłaszcza dzień drugi z opcją przez Jaworzec i dzień dziesiąty w pierwotnej wersji. Czwórka i dziewiątka też niezła jest. Zwłaszcza 9 w upalny dzień! Muszisz wziąść sporo wody bo na granicznym krucho o nią. Na przełęczy pod Czerteżem możesz uzupełnić jej zapas tuż przy szlaku po słowackiej stronie. Piszą że trzeba przegotować ale ja piłem ją niejednokrotnie surową i żyję... Choć niektórzy mówią ze ja to dziwny jakiś jestem...
pozdrawiam
Dzięki wszystkim za odpowiedzi :)
Co do pogody to raczej się upałów nie możemy spodziewać - wg pogodynka.pl raczej chmury i przelotne deszcze, w piątek 14.08 ma mocno padać nad Wetlińską. Chociaż Bieszczady są przecież nieprzewidywalne :)
pozdrawiam!
http://www.wrota-bieszczadow.pl/galeria/żubr - tam można powędrować...
__________________________________________
W sumie racja... lepiej by brzmiało gdybym napisał:
Lepiej poskakać nago z kamyczka na kamień na Sinych Wirach.
"I znów na Grenlandię wzięliśmy kurs a za nami kochany dom..."
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)