No to powiem że nie są to trasy dla przeciętniaków. Zwłaszcza dzień drugi z opcją przez Jaworzec i dzień dziesiąty w pierwotnej wersji. Czwórka i dziewiątka też niezła jest. Zwłaszcza 9 w upalny dzień! Muszisz wziąść sporo wody bo na granicznym krucho o nią. Na przełęczy pod Czerteżem możesz uzupełnić jej zapas tuż przy szlaku po słowackiej stronie. Piszą że trzeba przegotować ale ja piłem ją niejednokrotnie surową i żyję... Choć niektórzy mówią ze ja to dziwny jakiś jestem...

pozdrawiam