wydarte z kontekstu może irytować nadmiarem przekleństw, ale ten kogo Mietek wk..ił nawet się uśmiechnie czytając to opowiadanie. dobrze że powstają takie wierne - dokumentalne teksty
wydarte z kontekstu może irytować nadmiarem przekleństw, ale ten kogo Mietek wk..ił nawet się uśmiechnie czytając to opowiadanie. dobrze że powstają takie wierne - dokumentalne teksty
Ale to cała książka jest pełna tych wulgaryzmów, czy tylko to jedno?
Bo jak cała to i dla mnie za wiele
"...Lecz ja wrócę tu, będę w twoim śnie.
Nikt nie zabroni nam śnić..."
Bogdan Loebl
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)