Po przeczytaniu nie mogę nie przyłączyć się do poprzedników i również chciałbym zachęcić innych forumowiczów do kupna tej książki. Lekkość przekazu, przewrotna trafność porównań i wspaniałe poczucie humoru autora, powodują, iż lektura rewelacyjnie odpręża i przenosi nas na te kilka godzin w przybrzeżne tereny Solinki czy też Habkowieckiego potoku. Wiele miejsca poświęcone jest w niej przemijaniu, raz opisanemu z uśmiechem, a innym razem w sposób niezwykle poruszający. Marcin napisał wcześniej, iż nie jest to „wybitna literatura” – ja dodam, że na szczęście dla klimatu tego kawałka kosmosu. Chyba sobie przeczytam ją jeszcze raz.


Odpowiedz z cytatem