Mój dziadek był pszczelarzem od...przed wojny,ja też zaczerpnąłem wiedzy pszczelarskiej w swojej pasiece. Niestety wielu "pszczelarzy" powinno nazywać się producentami miodów - sam poznałem takiego "pszczelarza", który w rozmowie o dobrych wynikach powiedział: "trzeba sypnąć w sezonie". Przykre to jest, dlatego warto wspierać miejscowych pszczelarzy,którzy zysków nie stawiają na pierwszym miejscu. Oprócz miodu,warto też nabyć kit pszczeli(propolis) i pyłek kwiatowy, jak pszczelarz zaprosi do przeglądu,to jest szansa spróbować nawet mleczka pszczelego
Przy okazji. Jak ktoś ma kawałek ogrodu,to może postawić domki dla bezobsługowych,dzikich pszczół - są całkowicie bezpieczne i bardzo pożyteczne. Zainteresowani znajdą informacje pod hasłem "Murarka ogrodowa".
Spotkane na Suwalszczyźnie.
DSCN2014.jpgDSCN2013.jpg



Odpowiedz z cytatem