Cytat Zamieszczone przez Recon Zobacz posta

Dużo zależy w jakim roku i w jakich warunkach był robiony. Czy pszczelarz chciał w "złym" roku wyrobić normę czy wolał iść na jakość kosztem ilości i iść w straty. Ilość można wyrobić na różne sposoby (wielu nawet się nie kapnie czy jest z nektaru czy z cukru itp.). Zresztą bardzo trudno rozpoznać czy miód jest prawdziwy czy fałszywy (oceniając po pszczelarsku). Jest bardzo dużo niewiadomych! Czy pszczoły są leczone, czy ul był odkażany i zwłaszcza kiedy był? Niestety i miody z lekami są sprzedawane i mogą być nawet smaczne, ale... no właśnie to "ale",

Miód nawet w najczystszym biologicznie miejscu może być napatroszony "farmaceutyką" przez pszczelarza. Najlepszy miód to ten z zaufanego źródła.
Reconie
... pozwól 'trzy grosze' .... do zacytowanych ... 'wtrącić' ; zaiste "Dużo zależy" , ale najbardziej od tego, co 'koło pszczół chodzi' . Kiedyś, kiedyś pszczelarz był synonimem prawdomówności - był zwolniony z przysięgi - ... kiedyś .... , ale to było kiedyś i tak dawno iż można uznać za nieprawdę . Czy dla 'chodzącego' liczy się zysk , czy obcowanie z tymi owadami (Uwierz; iż potrafią dostarczyć wiele radości i satysfakcji).
... 'Dzisiejsze pszczoły' niestety wymagają leczenia , i to właśnie tą "ciężką chemią" (te owady też 'cierpią z tego powodu) , bo bez tego nie są w stanie przeżyć więcej niż dwa lata - mam tu na myśli rodzinę pszczelą bo pszczoła w sezonie żyje ok 30 dni . Ale należy to czynić w odpowiednich terminach i dawkach . Nabywca miodu musi mieć tą wiedzę , potem zaufanie - że leczone prawidłowo.
Stąd ta poniższa "zależność":
Cytat Zamieszczone przez mavo Zobacz posta
Zauważyłem pewną zależność. Im większa pasieka tym gorszy miód. Ciekawe czemu.
[QUOTE=mavo;166043]Kto nie poprobował zasklepow z ramek podczas miodobrania to nic nie wie o miodzie.[QUOTE]
lub plastra np z dzikiej zabudowy
PF