A nie lepiej po prostu nim przyjechać? Taniej,zdrowiej,ciekawiej!
A nie lepiej po prostu nim przyjechać? Taniej,zdrowiej,ciekawiej!
WUKA
www.wukowiersze.pl
Taniej, no nie wiem, ciekawiej, na pewno, ale czy zdrowiej ? Zakładam, że przy mojej kondycji i bez inwestycji w sprzęt mógłbym zrobić maksymalnie 100 km dziennie po asfalcie (robiłem już 80 km w terenie różnym, więc chyba bym przeżył), do tego dochodzi 4 - 5 noclegów gdzieś tam po drodze.
Drugie założenie jest takie, że żadna z dróg z Mazowsza w Bieszczady nie ma wydzielonej ścieżki rowerowej (a i nie każda pobocze) i trzeba niemal ocierać się o samochody a dodatkowo przeciskać przez najmniej dwa duże miasta.
Może moje wnuki będą mogły zrobić sobie taką wycieczkę, na razie rozsądek podpowiada zapakować rower w coś większego i dowieść na miejsce.
Można na przykład się kiedyś umówić i zapakować 4 rowery na dach samochodu :)
Fajnie, że frakcja rowerowa forum odżyła...i obrodziło relacjami.
Czekam na ciąg dalszy opisów oraz oczywiście na obrazki.
A gdzieś, kiedyś, jakoś...może dane mi będzie spotkać zacnych cyklistów forumowych
pozdrawiam
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)