Strona 5 z 18 PierwszyPierwszy 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 15 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 41 do 50 z 201

Wątek: Miesięcznik "Bieszczady"

Mieszany widok

  1. #1
    Bieszczadnik
    Na forum od
    08.2006
    Postów
    62

    Domyślnie Odp: Miesiecznik"bieszczady"

    Ciesze się, że w ogóle powstało pismo o Bieszczadach, mam nadzieję tylko, że jeszcze je rozkręcą ponieważ na razie tak trochę średnio to wszystko wygląda. Cena jest za wysoka jak na ilość stron i to jest zapewne efekt braku reklam, a przez co na początku istnienia może trafić do zbyt niskiej ilości osób. Zresztą dział ze zdjęciami to fajna sprawa ale znacznie lepiej to wyglądałoby jakby dawali np. dwa zdjęcia ale za to świetnej jakości na cała stronę przynajmniej, a nawet odczepiane np. dla kogoś kto chciałby je gdzieś powiesić. Mam nadzieję też, że nie będzie tylko i wyłącznie o polskiej części Bieszczad, a również o tej ukraińskiej, no i w przyszłości nawet jakiś stały dział o Karpatach wschodnich ogółem np. Gorganach czy pasmach w Rumunii. Mimo, że to jest kawałek od tych geograficznych Bieszczad to poszerzyłoby to na pewno krąg osób zainteresowanych. No dobra może się rozpędziłem ale przynajmniej Karpaty Ukraińskie ;D


    A teraz pytanie do bardziej obeznanych uczestników forum, czy istnieją jakieś inne miesięczniki czy kwartalniki traktujące o Bieszczadach ? Albo inaczej czy istniały takie ?

    Pozdrawiam

  2. #2
    Bieszczadnik Awatar Ala
    Na forum od
    06.2004
    Postów
    66

    Domyślnie Odp: Miesiecznik"bieszczady"

    W latach osiemdziesiatych - poczatek mam na mysli - oraz koncem lat siedemdziesiatych nie spotkalam sie ani razu z forma " ten bieszczad", zawsze byly TE Bieszczady.Swoja droga to dziwne ze tak sie porobilo z ta przepiekna przeciez nazwa.

  3. #3
    Bieszczadnik Awatar Marcin
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    Zagórz
    Postów
    1,218

    Domyślnie Odp: Miesiecznik"bieszczady"

    Bieszczad - rocznik wydawany do tej pory przez TONZ
    Połoniny - wydawane przez SKPB Wa-wa - nieregularnie
    Płaj - niektóre numery w całości poświęcane Bieszczadom

    Lokalne:
    Echo połonin http://gopr.bieszczady.pl/index.php?p=echo_polonin/
    Nasze połoniny http://www.naszepoloniny.pl/
    Gazeta Bieszczadzka http://www.gb.media.pl/

    I szereg gminnych oraz parafialnych gazetek, np.:
    Ciśniańskie Echa, czy Wieści z nad Osławy

  4. #4

    Domyślnie Odp: Miesiecznik"bieszczady"

    Cytat Zamieszczone przez Ala Zobacz posta
    W latach osiemdziesiatych - poczatek mam na mysli - oraz koncem lat siedemdziesiatych nie spotkalam sie ani razu z forma " ten bieszczad", zawsze byly TE Bieszczady.Swoja droga to dziwne ze tak sie porobilo z ta przepiekna przeciez nazwa.
    dowodem na to, że słowo "BIESZCZAD" ( w l. pojedynczej) żyje jest chociażby istniejący od kilkunastu lat rocznik "Bieszczad", którego wydawcy i współpracownicy zaliczają się do znawców historii Bieszczadów.

  5. #5
    Bieszczadnik Awatar Marcin
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    Zagórz
    Postów
    1,218

    Domyślnie Odp: Miesiecznik"bieszczady"

    Płaski smak ma ta gazeta. Skierowana chyba do tych, którzy byli raz w Bieszczadach i chcą wrócić, ale nie wiedzą gdzie. Teksty są tylko dodatkiem do zdjęć, a chyba powinno być odwrotnie. zresztą nie wiem, nie znam się.
    W art. o Ruskiem brakuje podstawowej informacji, że teren ten jest własnością prywatną i na każdym kroku są tabliczki z zakazami wejścia.
    W art. o Chmielu przepisali któryś tam z kolei Bieszczad, a info o Wetlinie jest porażająco dziecinne. Jak ktoś pisze o pomniku pod Chryszczatą to musi trochę wcześniej poczytać wątek z tego forum (kiedy dyskusja dotyczyła jeszcze tematu) plus linki do art z Nowin itd. Autor - jednocześnie naczelny pisma, ubrał zdjęcia w ogólnikowe slogany o stosunkach polsko-ukraińskich. Wg Pana Wiesława pomnik postawiono w 2008 r - gratuluje dociekliwości.

    Najgorsze co droga redakcja mogła zrobić przed nami... oto w następnym numerze zdjęcie Dydiówki - w gazecie ogólnopolskiej. Ku...a !!!!!!!!!!!!!!! Co dalej...? chaty H...?
    Mam tylko pytanie czy ten Wiesław P. Jest z tych P. Muczniańskich?

  6. #6

    Domyślnie Miesięcznik "BieszczadY"

    Z ogromnym trudem zakupiłam pierwszy numer miesięcznika "Bieszczady".
    Rozczarowałam się bardzo.
    Po pierwsze cena. Nie jest ona adekwatna do zawartości; owszem, poligrafia na dobrym poziomie, ładne zdjęcia.
    Ale do jakiego czytelnika kierowane jest to wydawnictwo? Czy do nowych "odkrywców Bieszczadów"? Przecież Tośkę i jej historię znają wszyscy bieszczadnicy. Czytając zapowiedzi, spodziewałam się jakichś nowych, ciekawych, ciekawszych informacji.

  7. #7
    Bieszczadnik
    Na forum od
    11.2001
    Rodem z
    Warszawa (Ochota)
    Postów
    2,529

    Domyślnie Odp: Miesięcznik "BieszczadY"

    Cytat Zamieszczone przez dorota z krakowa Zobacz posta
    (...) Przecież Tośkę i jej historię znają wszyscy bieszczadnicy. Czytając zapowiedzi, spodziewałam się jakichś nowych, ciekawych, ciekawszych informacji.
    Nie sądź "po sobie".
    Jeśli chodzi o p. Antoninę M., to np. ja poznałem jej historię (z detalami) dopiero jakieś 2-3 lata temu, i to dzięki jednemu koledze z Naszego Forum.
    Wcześniej wiedziałem jedynie, że w K. samotnie mieszka gderliwa niewiasta z mężem pod pantoflem.

    A bieszczadnikiem jestem już 23 lata.
    Ostatnio edytowane przez Stały Bywalec ; 03-09-2009 o 20:47
    Serdecznie pozdrawiam
    Stały Bywalec.
    Pozdrawia Was także mój druh
    Jastrząb z Otrytu

  8. #8

    Domyślnie Odp: Miesięcznik "BieszczadY"

    Cytat Zamieszczone przez Stały Bywalec Zobacz posta
    Nie sądź "po sobie".
    Jeśli chodzi o p. Antoninę M., to np. ja poznałem jej historię (z detalami) dopiero jakieś 2-3 lata temu, i to dzięki jednemu koledze z Naszego Forum.
    Wcześniej wiedziałem jedynie, że w K. samotnie mieszka gderliwa niewiasta z mężem pod pantoflem.

    A bieszczadnikiem jestem już 23 lata.
    Bieszczadnikiem to ja jestem ciut dłużej niż Ty. Pamiętam ją jeszcze ze Smolnika. I nie poznałam jej dzięki "koledze z Naszego Forum", ale tak normalnie, zwykle, wędrując po Bieszczadach, jeszcze w studenckich czasach.
    Teraz obserwując Krywe, to gospodarstwo agroturystyczne, bryki terenowe przed jej domem, hałasy i muzę dobiegającą z pobliskiego koczowiska, nie chce mi się tam wracać.
    Fajnie jest jesienią zostawić auto pod kościołem w Zatwarnicy i zbierając tarninę przy drodze - dotrzeć do miejsca z którego rozległy widok na Krywe na prawdę zapiera dech. Ryczą jelenie, jabłka spadają z opuszczonych już na zawsze jabłoni i grusz....
    Czy Ty kiedyś próbowałeś ugotować kompot z tych owoców?
    Ja to robię od dwudziestu pięciu lat.

  9. #9
    Bieszczadnik
    Na forum od
    11.2001
    Rodem z
    Warszawa (Ochota)
    Postów
    2,529

    Domyślnie Odp: Miesięcznik "BieszczadY"

    Cytat Zamieszczone przez dorota z krakowa Zobacz posta
    (...) dotrzeć do miejsca z którego rozległy widok na Krywe na prawdę zapiera dech. (...)
    Zaiste, pięknie tam jest.

    A zakole Sanu widziane z Dydiowej znasz ?
    Tam jest równie pięknie, a może nawet jeszcze bardziej. Krajobrazu nie szpecą słupy linii wysokiego napięcia.
    Serdecznie pozdrawiam
    Stały Bywalec.
    Pozdrawia Was także mój druh
    Jastrząb z Otrytu

  10. #10

    Domyślnie Odp: Miesięcznik "BieszczadY"

    Cytat Zamieszczone przez Stały Bywalec Zobacz posta
    Zaiste, pięknie tam jest.

    A zakole Sanu widziane z Dydiowej znasz ?
    Tam jest równie pięknie, a może nawet jeszcze bardziej. Krajobrazu nie szpecą słupy linii wysokiego napięcia.
    Oczywiście. Każdego roku tam jestem. Po drodze tajemnicze miejsce borowikowe (giganty), maliny no i Dydiowa.
    Wczesną wiosną, albo późną jesienią tak się dzieje, że nie ma tutaj nikogo. I tylko świerszcze grają koncert swój bieszczadzki.
    Niestety czytam wpisy do zeszytu - księgi pamiątkowej tego miejsca i zadaję sobie pytanie - w jakim celu przyszli tutaj ci ludzie? Naszprycować się? Napić?
    Jeszcze parę lat temu, za punkt honoru uważano wynieść śmieci pozostawione po sobie; dzisiaj - syf i malaria.
    Ostatnio widziałam trzy samochody parkujące na początku trasy na Dydydiową. Zrezygnowałam z wędrówki dalszej. Nie moje klimaty.
    Krajobraz owszem piękny, rozległy. Ale mimo wszystko - jeśli już jesteśmy w tamtych okolicach - polecam Łokieć. Trochę ciężko dojść, ale wrażenia niezapomniane.

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. "Wysłowienie Niewysłowionego", czyli Bieszczady i Metafizyka
    Przez Aragorn w dziale Dyskusje o Bieszczadach
    Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 28-09-2012, 21:39
  2. Odpowiedzi: 33
    Ostatni post / autor: 11-05-2009, 04:43
  3. Odpowiedzi: 4
    Ostatni post / autor: 27-11-2008, 11:42
  4. "Powroty i rozstania."- Bieszczady zimą 2006 r.
    Przez Ezechiel w dziale Relacje z Waszych wypraw w Bieszczady
    Odpowiedzi: 43
    Ostatni post / autor: 01-03-2006, 22:56

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •