pierwszy raz zajrzałam do tego wątku o "Bieszczadach" Mam kilka numerów, nie wszystkie, nie zawsze kupuję, czasem tylko przystanę w empiku i przejrzę dokładnie.

Czytając pierwsze strony tematu o piśmie i ostatnie czuje się, że zadomowiło się na amen w sercach bieszczdolubów. Obawy czy się utrzyma na rynku były złudne :)

pozdrawiam :D