Tom nieco złudne wrażenie odniósł:)

Co do akceptowania form, to one bywają uznawane formalnie przez "władców" języka, gdy na tyle przyjmują się wśród gminu, że nie ma sensu ich piętnować.
To typowe zresztą nie tylko dla naszej mowy.

Zresztą "historyczne" uwarunkowanie poprawności danej formy, czy niepoprawności innej opiera się na niczym innym jak ówczesnych zwyczajach językowych, a te zmieniają się na przestrzeni dziejów...


Pozdrawiam:)