Z ogromnym trudem zakupiłam pierwszy numer miesięcznika "Bieszczady".
Rozczarowałam się bardzo.
Po pierwsze cena. Nie jest ona adekwatna do zawartości; owszem, poligrafia na dobrym poziomie, ładne zdjęcia.
Ale do jakiego czytelnika kierowane jest to wydawnictwo? Czy do nowych "odkrywców Bieszczadów"? Przecież Tośkę i jej historię znają wszyscy bieszczadnicy. Czytając zapowiedzi, spodziewałam się jakichś nowych, ciekawych, ciekawszych informacji.


Odpowiedz z cytatem