Psy szczekają a karawana idzie dalej…
Otrzymanie statusu uzdrowiska zapewne daje jakieś profity, ale i stawia wymagania. Nie znam się na tym. Może ktoś to wyjaśni na przykładzie Czarnej, co musi zrobić i co może zyskać!
Mi osobiście brakuje jakiegoś specjalnego wyrazu tej miejscowości, odróżnienia. Jestem w niej, chodzę i... zapominam co widziałem. Mieszkańcy wraz włodarzami powinni się nad tym zastanowić jak kształtować charakter przyszłej zabudowy i ewentualnej odbudowy domów które są w jej centrum.
Krzysztofie, nie wiem czy w Czarnej jest jakiś organ społeczny mieszkańców podobny do Stowarzyszenia Rozwoju Wetliny i Okolic, bo może tutaj też coś podobnego by się przydało?
Czarna jako stolica gminy ma predyspozycje do przyciągnięcia turystów, ale musi jeszcze coś zrobić by ich na miejscu przytrzymać.
Gdy pominę CKR Czarna to jak dobrze pamiętam są dwa miejsca gdzie można coś zjeść. Taniej ale i smacznie w centrum, tam gdzie nam wskazałeś, no i w Czarnym Kogucie, drożej ale i w ładniejszym otoczeniu.
Baza noclegowa jest praktycznie z każdej półki poczynając od Szkolnego Schroniska Młodzieżowego a kończąc na CKR Czarna.
Są sklepy, od tego sezonu jest czynna Informacja Turystyczna, dość często jeździ PKS… czyżby brakowało reklamy, ale tej skierowanej dla turysty globtrotera, który tutaj kilka dni zostanie a nie potraktuje Czarnej jako punktu pośredniego.
Brakuje szlaków, które miałyby swój początek i koniec w Czarnej, ścieżek dydaktycznych z większym uwzględnieniem informacyjnym tej ścieżki śladami ropy w Czarnej i okolicy (nie dociera ona do wszystkich miejsc gdzie są jeszcze pozostałości i miejsca gdzie ropę jeszcze widać w ziemi).
To moje spojrzenie na Czarną. Jakie jest Wasze, jakie jest mieszkańców?


Odpowiedz z cytatem