Sparafrazuję wielce znanego Kresowiaka filmowego… rozłóż mapę jak i ja rozkładam…
Odszukajmy na mapie Bieszczad miejscowość Czarną… wiemy gdzie jest, bo większość z nas turystów przez nią przejeżdżała, już trochę mniej skręciła do Czarnej Dolnej by zobaczyć cerkwie, jeszcze mniej by pójść lub wrócić z okolic Moklika (Rosolin, Sokołowa Wola, Pasma Żukowa), jeszcze mniej zapewne potraktowało jako bazę wypadową w okolice. Ilu się zatrzymało by tu zjeść, coś kupić, połazić?
To tytułem wstępu i nie chciałbym się skupiać na nim bo każdy sobie wewnętrznie da odpowiedź i zaszereguje się do jakiejś grupy. Wolałbym i zapewne Krzysztof też, skupić się na tym co jest i co może być.
A co jest?... spójrzmy na mapę…
Na północy droga wzdłuż której mamy szlak z przepięknymi cerkwiami i odnogi dróg na wschód i zachód i to różnego rodzaju dróg i każda właściwie jest dobra by w nią skręcić. Skręćmy na przykład w pierwszą w prawo, tuż za Żłobkiem, w stronę Moczarów. W zeszłym roku byłem tam pierwszy raz i oczu nie mogłem oderwać od pięknych okolic. Nigdy nie widziałem w Bieszczadach, tak jak tam na łące, tylu bocianów. Poruszając się po drogach w obojętnym kierunku mamy ciszę, spokój, piękne widoki, piękne stare cerkwie. Bardziej na północ mamy Steinfels, a idąc na południe Kolonię, Bandrów Narodowy, Wzgórza Gór Sanocko – Turczańskich (tak bardzo zakochana w nich Lucyna), Bystre, Lipie i Michniowiec gdzie
„Przykucnął na chwilę księżyc
między doniczkami,
w sieć firanki zaplątał
swoje srebrne włosy,
patrzył na mnie zuchwale” (fragment wiersza WUKI)
A wszędzie gdzie pójdziemy, mnie to przynajmniej dotykało, jest taka jakaś tajemniczość tych terenów. Może to wynikało, że tak mało tam ludzi, a może to rubieże Rzeczypospolitej, obecnej i bliskość granicy, a może piękno tych okolic mnie tak nastrajało. Nieważne… mi się podobało to uczucie i muszę tam jeszcze wrócić.
Teraz odbijmy w lewo na mapie, czyli na zachód, czeka tam na nas Rosolin z jaskinią i pięknymi łąkami, i wijący się potok Czarny z płyciznami ale i głębinami (umiarkowanymi oczywiście), i górą Moklik, i Polaną z odejściem niebieskiego szlaku w stronę Ustrzyk Dolnych i w stronę Otrytu przez Wańka Dział (ale już bez schroniska), i odejście przepięknej drogi do przepięknych okolic w stronę Skorodnego, i odejściem w stronę Polany Ostre przez mało znane miejsca związane z wydobyciem ropy.
Szybko przeszedłem po okolicy by znowu wrócić do samej Czarnej, w której chcemy mieć bazę wypadową bo tutaj będziemy wracać, tutaj spać, jeść i też coś pozwiedzać.
Czy to mamy na miejscu?


Odpowiedz z cytatem