Hej,

hmm, wycieczka jak wycieczka. byl to wypad do schroniska aby odpoczac po pracy, zrelaksowac sie i nabrac sil do stuiowania :)) poza tym Moja Menzczyzna musiala wykonac pewna prace w "Chacie Socjologa", a ja zas moglam sie wtedy bezkarnie wylegiwac z ksiazka przy kominku..
calosc sie udala, spedzilismy tam 4 dni, moge tylko powiedziec, ze pasmo otrytu zaczyna wygladac coraz piekniej.. drzewka zaczynaja rudziec i jesien powoli zaczyna tam panowac niepodzielnie..