A tak prozą,to w tym roku naprawde była świetna organizacja,brak korków motoryzacyjnych,ogromny teren w zakolu rzeki,gdzie można sie było usadowić całkiem z daleka od innych,świetne imprezy kameralne.Pechem (bo trąbili z głośników na całą Cisną)była zbieżność z imprezą anielską promocji jednego z producentów...piwa!Nie wiem po ile było to promocyjne piwo ale 5zł za herbatę bez cytryny w plastikowej tutce to już zbójowanie!Atmosfery Górnej Wetlinki juz nie będzie nigdzie ale pozostanie we wdzięcznej i czułej pamięci na zawsze!


Odpowiedz z cytatem