Po wielu perypetiach w końcu (żałuję, że tak późno) trafił w me ręce tomik naszej Wuki. Długo też mi zeszło przeczytanie wszystkich wierszy, gdyż ja muszę mieć nastrój do czytania, a i wierszy nie czytam hurtem, a pojedynczo, bo dobra poezja zmusza do myślenia. No to więc w związku z tym w przypadku tego tomiku mi zeszło.
Obiecałam, że po przeczytaniu napiszę co o nim myślę. Hmmm, no krytyk literacki ze mnie żaden, pisać za bardzo też nie umiem...ale słowo się rzekło...
Większość wierszy bardzo mi się podobała, kilka trochę mniej , bo to nie moje klimaty, ale reszta jest GENIALNA!!!
I te porównania przeróżne... Już żem się Wuki pytała JAK się takie frazy wymyśla??? Ta zamknięta Droga Mleczna czy inne.
Z tych najbardziej mi bliskich to pozwolę sobie wymienić te:
bez tytułowy "Nazbierałam pełne uszy", "Moje credo", "Głowy"(znowu Wuko jak wpadłaś na tą odległą galaktykę???), "Chwila szczęścia" (moje okno puste i czekam aż i do mnie przyfrunie), "List z szuflady", "Chciałam tylko", "Nie warto", "Jaki jesteś", "Michałowi".
A zacytuję ten:
Ty potrafisz deszcz zaklinać,
gdy gorącą lawą słońce
z nieba płynie.
Ty potrafisz serce ogrzać
czułym ciepłem swoich dłoni
jak szalikiem w zimie.
Ty potrafisz mrok rozjaśnić
iskierkami blasku w oczach,
gdy brakuje światła.
Ty potrafisz jednym słowem
wyprostować krętą drogę,
by stała się łatwa.
Wiem, że wszystko to potrafisz,
może nawet znacznie więcej,
niż mogę wymarzyć.
Nie każ czekać i na siebie,
i to wszystko najpiękniejsze,
co się może zdarzyć.
No ja w to wierzę;-) a będzie i tak co ma być.
Dziękuję Wuko, że mnie zawstydziłaś i pobiegłam kupić książeczkę, bo WARTO było, a do tych wierszy będę wracać, albowiem do dobrych się wraca ciągle i ciągle...bo to takie "uśmieżające tabletki ze słów".


Odpowiedz z cytatem