Masz rację, ostatnio warunki śniegowe w Biesach, a raczej ich brak pokrzyżowały nie jedne plany.
Ostatnie pewne warunki z bardzo dużą ilością śniegu widziałem w tutaj jakieś 6,7 lat temu. Wejście z Wetliny na połoninę przez Orłowicza i zejście od Chatki do Wyżniańskiej zajęło nam 13 godzin. Śniegu było tyle że od Hotelu Górskiego w Wetlinie do samych UG droga była nieodśnieżana, a na przełęczy Wyżniańskiej było widać jedynie czubki (5 cm) znaków drogowych. To była zima. Wjechaliśmy późnym wieczorem do Komańczy i chcieliśmy wielką obwodnicą dojechać do UG. ale najdalej dało się jakieś 5 km. za Komańczę. Na drodze leżało 1,5m śniegu, a zaspy sięgały prawie 3m. Żeby zawrócić do Komańczy musielismy kopać jamę, aby samochód mógł wycofać. Noc spędzilismy na CPN w Komańczy.
Ale do rzeczy.
Ogólnie zamiar jest taki, że trasa z buta. Jeżeli będzie więcej chętnych i dużo śniegu, to chciałbym aby podzielić się na kilka grup, np. 4-6 osobowych i w każdej z grup byłyby rakiety dla pierwszego przecierającego szlak. Raczej wszyscy rakiet mieć nie będą, bo to wydatek rzędu 400-500 zł. Można też wypożyczyć np. w Wetlinie za 20 zł/doba. Ze względów głównie cenę, umiejętności i niepewny śnieg, skitur odpada całkowicie.
A co do nocowania na śniegu i mrozie, to wręcz przeciwnie, ma to kolosalne znaczenie, zwłaszcza, w drugiej połowie wyprawy, kiedy organizm jest już dobrze nadwyrężony.
Może się przyłączysz, zapraszamy![]()



Odpowiedz z cytatem