a wkec jesli praca i szkola pozwola jestem pierwszym chetnym,choc przyznam ze przejscie polonina wetlinska zima 2008 mnie osobiscie zmusiło do powrotu,ale nie mialem sprzetu do noclegu na sniegu
a wkec jesli praca i szkola pozwola jestem pierwszym chetnym,choc przyznam ze przejscie polonina wetlinska zima 2008 mnie osobiscie zmusiło do powrotu,ale nie mialem sprzetu do noclegu na sniegu
Pomysł jest. Dobry pomysł.
Ale najważniejszego nie wiesz ..i nie będziesz wiedział do końca.
Nie będziesz wiedział ile będzie śniegu ...i co ciekawsze nie bierzesz tego pod uwagę. Nie znalazłem informacji czy ma być to trasa z buta, skiturem, a może rakiety ?
A to są totalnie różne wersje.
Wielkość i jakość śniegu decyduje co jest możliwe a co nie.
Mniejsze znaczenie ma nocowanie w śniegu.
Warto poczytać , a temat był poruszany wielokrotnie.
Masz rację, ostatnio warunki śniegowe w Biesach, a raczej ich brak pokrzyżowały nie jedne plany.
Ostatnie pewne warunki z bardzo dużą ilością śniegu widziałem w tutaj jakieś 6,7 lat temu. Wejście z Wetliny na połoninę przez Orłowicza i zejście od Chatki do Wyżniańskiej zajęło nam 13 godzin. Śniegu było tyle że od Hotelu Górskiego w Wetlinie do samych UG droga była nieodśnieżana, a na przełęczy Wyżniańskiej było widać jedynie czubki (5 cm) znaków drogowych. To była zima. Wjechaliśmy późnym wieczorem do Komańczy i chcieliśmy wielką obwodnicą dojechać do UG. ale najdalej dało się jakieś 5 km. za Komańczę. Na drodze leżało 1,5m śniegu, a zaspy sięgały prawie 3m. Żeby zawrócić do Komańczy musielismy kopać jamę, aby samochód mógł wycofać. Noc spędzilismy na CPN w Komańczy.
Ale do rzeczy.
Ogólnie zamiar jest taki, że trasa z buta. Jeżeli będzie więcej chętnych i dużo śniegu, to chciałbym aby podzielić się na kilka grup, np. 4-6 osobowych i w każdej z grup byłyby rakiety dla pierwszego przecierającego szlak. Raczej wszyscy rakiet mieć nie będą, bo to wydatek rzędu 400-500 zł. Można też wypożyczyć np. w Wetlinie za 20 zł/doba. Ze względów głównie cenę, umiejętności i niepewny śnieg, skitur odpada całkowicie.
A co do nocowania na śniegu i mrozie, to wręcz przeciwnie, ma to kolosalne znaczenie, zwłaszcza, w drugiej połowie wyprawy, kiedy organizm jest już dobrze nadwyrężony.
Może się przyłączysz, zapraszamy![]()
Aktualnie 2 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 2 gości)