Cytat Zamieszczone przez diabel-1410 Zobacz posta
eżeli uważasz że lekceważenie jakichkolwiek zagrożeń jest robieniem afery to osobiście radzę-omijaj góry zimą cobyś GOPRowcom pracy zaoszczędził.Pozdrawiam serdecznie i wielu pobytów w Bieszczadach życzę
To Jabol masz za swoje:D:D:D W ogóle już Ty lepiej w górki nie chadzaj:P

Ale powiem, że gdybym miał czas, to bym też sobie taką wyrypę zimową zafundował po Bieszczadach. Moze mniej ambitnie, jeśli chodzi o zasięg dziennego marszu ale tęsknię za takimi wojażami. Ostatnio nieco sobie doładowałem akumulatorki na zimówce SKPB:P lecz to już jakiś czas temu było i do dziś nie miałem okazji.
Z ciekawostek zimowo-łazęgowych i q przestrodze. Dawno temu poszliśmy we dwóch w Gorce. Na znany Stawieniec. Traska z Turbacza, przez Borek i atak od dołu z doliny Kamienickiego Potoku na szagę bez szlaku, bo mieliśmy jedynie jakąś marną mapę i zielone najwyżej pojęcie, którą grzędką ruszyć do góry, przy którym kolejnym potoczku. Już po dwóch dniach zdobyliśmy szałas;> Wg mapy, Mości Panowie - od przełęczy Borek do tego miejsca nie było wiecej niż jakieś 6 km:D:D:D Ale jeśli ma się wszystko wyćwiczone i przepracowane, znaczy, jak obozować w zimie na śniegu, to w sumie jest to super zabawa i wówczas pokonany dystans nie ma znaczenia.
Pozdrawiam i czekam na jakąś fajną relację:)
Derty