
Zamieszczone przez
trzykropkiinicwiecej
..a ja Ci mówię że najgorzej to jest jak ktoś chce być świętszy od samego Boga...
Już ja sobie pójdę tam, gdzie ja będę chciał iść.. a nie gdzie ktoś mi każe...
Mówiąc o szacunku nie snuj takich tekstów, bo są one jego przeciwieństwem...
Przepraszam jeśli kogoś uraziłem.. (być może zrobię to po raz kolejny) ale poczucie humoru można mieć wrażliwe lub mniej w niektórych tematach.. i wszystkich nie zadowoli...
To by było tyle w kwestii polemiki, bo nie będę CI już personalnie odpisywał.
Żaden z moich wierzących znajomych (Katolików jak i Prawosławnych), którzy czytali ten dowcip, bądź słyszeli go , nie poczuł się urażony.. więc pozwól że wobec nich będę się odnosił.
***
Rabbi Izaak z Berdyczowa mawiał:
- Nie ma człowieka bez grzechu. Istnieje jednak zasadnicza różnica miedzy cadykiem a grzesznikiem. Cadyk, dopóki żyje, wie, że grzeszy. Grzesznik, dopóki grzeszy, wie, że żyje.
***
Ksiądz, pop i rabin opowiadają, co każdy z nich robi z pieniędzmi zbieranymi na tacę.
Pop: - Ja rysuję kółko wielkości tacy i podrzucam pieni?dze. Co spadnie do kółka, to dla Boga, a reszta dla mnie.
Rabin: - Ja rysuję kreskę i podrzucam pieniądze. Co spadnie na prawo to dla Boga, a to po lewej jest dla mnie.
Ksiądz: - Ja tak samo podrzucam pieniądze do góry. Co Bóg złapie, to jego!