Pewna starsza dama ze starego rodu plantatorów na amerykańskim Południu postanowiła wspomóc żołnierzy walczących za swój kraj i poprosiła dowódcę najbliższej jednostki o przysłanie sześciu żołnierzy na obiad z okzji Święta Dziękczynienia. Podczas zaprosin zaznaczyła jednak:
- panie poruczniku, w zasadzie to nie ma już u nas żadnych uprzedzeń, ale... wolałabym, zeby ci żołnierze to nie byli Żydzi.
- oczywiście Madam.
W Dniu Dziękczynienia, zbliża się pora obiadowa. Dzwonek do drzwi. Starsza pani sama biegnie ugościć żołnierzy. A tu... niespodzianka. Za drzwiami stoi sześciu elegancko ubranych, w mundurach galowych, jak spod igły - murzynów. Dama zbladła.
- ależ panowie - to musi być jakaś pomyłka.
- niemożliwe proszę pani, porucznik Goldberg nigdy się nie myli


Odpowiedz z cytatem