Wcale nie uważam, że te ostatnie żarty są dobre. Jakoś mnie nie śmieszą...
Choinka. Znam księży, których śmieszą. Niemniej przepraszam. Nie było moją intencję sugerowanie interesowności duchownych katolickich. Dla mnie te żarty to raczej parodia myślenia zajadłych antyklerykałów spod znaku "Nie".