Ja przyznam ze wstydem, że najbardziej wulgarny i niepoprawny politycznie dowcip Stałego Bywalca (ten o Ukraińcu co się ożenił z Rosjanką) opowiadałam już parę razy w różnym towarzystwie i zawsze wywoływał salwy śmiechu (albo też niepowstrzymany chichot).

B.