Przychodzi żaba do baru w stroju roboczym, uwalona cementem, wapnem i farbą. Podchodzi do baru:
- Piwko proszę.
Wali całe piwo, wyciera usta i wychodzi. Facet obok obserwuje ją i myśli: "Kurczę, świetny materiał dla znajomego dyrektora cyrku!" Następnego dnia siedzą już razem i czekają. Do baru wchodzi żaba w stroju roboczym, jak poprzednio ubrudzona cementem, wapnem i farbą, jak poprzednio wali piwko. Dyrektor podchodzi do niej zachwycony i proponuje pracę w cyrku.
Żaba myśli chwilę i pyta:
- Cyrk to taki namiot z materiału?
- No tak.
- I tam są drewniane ławki?
- Tak.
- A konstrukcja jest metalowa?
- Tak!!!
- To po ch* wam murarz?!