Przychodzi teściowa do zienciunia i mówi:
-słuchaj... nie wiem jak to załatwisz, z kim, komu, i ile zapłacisz... ale po mojej śmierci masz mnie pochować na Wawelu.
Po tygodniu zienciunio przychodzi do teściowej i mówi:
-no... nie wiem jak to załatwisz, z kim, komu, i ile zapłacisz... ale na czwartek masz być gotowa.
Działkowiec pyta sąsiada:
- Co tam wczoraj za święto mieliście, tak wszyscy tańczyliście?
- Dziadek ul przewrócił.


Odpowiedz z cytatem