Uwaga, nienormatywna leksyka!
Dwóch lekko podpitych kolesi poszło do kina. Zaczyna się film, ale dość nudny. Przed nimi siedzi wielki, łysy drechol - grube karczycho, napakowane mięśnie, złoty łańcuch na szyi. Obok niego panna.
Jeden z kolesi zagaja cicho drugiego:
- Stary, założę się o 50 zł, że nie klepniesz tego łysego w glacę.
- No dobra... w sumie co mi szkodzi – mówi bohatersko ten drugi i... klep!
Łysy wkurzony się odwraca, a koleś na to:
- Cześć, Zbyszek! Aaaa... to nie ty... Bardzo przepraszam.
Na co łysy:
- Żaden Zbyszek, k***a, dotknij mnie jeszcze raz...
Film trwa dalej, panowie nudzą się coraz bardziej. Wreszcie ten pierwszy nie wytrzymuje:
- Stary, pierwszy raz super to rozegrałeś, ale założę się o 200 zł, że drugi raz łysego nie klepniesz.
- W sumie co mi szkodzi – myśli ten drugi podpity i... pac łysego!
Łysy odwraca się z mordem w oczach, na co koleś:
- Zbyszek, no kurde, 8 lat w podstawówce w jednej ławce, a ty mnie nie poznajesz?! No weź...
Wściekły łysy na to:
- Ku*wa, nie byłem 8 lat w żadnej podstawówce! Zaraz ci tak przypier*olę, że się nie pozbierasz!
I zaczyna się podnosić, ale jego dziewczyna łapie go za rękaw i mówi:
- No daj spokój, Józek... Film jest, odchamiamy się, a ty będziesz jakiegoś cieniasa napier*ł... Olej go, chodź do przodu i oglądamy dalej.
Łysy niezadowolony, ale idzie z dziewczyną do pierwszego rzędu, siadają.
Po jakimś czasie pierwszy koleś znowu do drugiego:
- Stary, naprawdę jestem pod wrażeniem, ale jak go klepniesz trzeci raz, daję ci 1000 zł.
- OK, wchodzę w to - mówi rozochocony koleżka.
Schodzą razem do drugiego rzędu, po cichu siadają za łysym, a koleś... klep! Łysy odwraca się purpurowy na twarzy, a koleś:
- No Zbyniu... To ja tam na górze jakiegoś łysego w glace napier*alam, a ty tu sobie w pierwszym rzędzie siedzisz?!


Odpowiedz z cytatem