Oczywiście, że to tzw. czarny humor. Pozwoliłem sobie nań tylko z uwagi na jeszcze bardziej "czarną" osobę skazanego. Z jakichś powodów, być może chciano od Kocha wyciągnąć tajemnicę miejsca ukrycia Bursztynowej Komnaty, wyroku śmierci nie wykonywano. Oficjalnie - właśnie z powodu złego stanu zdrowia osoby skazanej na śmierć. Moratorium na wykonywanie w Polsce wyroków śmierci datuje się dopiero od 1988 r. Wcześniej trzeba było wymyślić inne uzasadnienie. Wykoncypowano więc, iż zawisnąć na szubienicy może tylko skazaniec zdrowy. Ostatecznie Koch zmarł w więzieniu w 1986 r.
PS. Baczo, masz rację. To oczywiście czarny humor. Ale nie mam skrupułów. Poczytaj (choćby w Wikipedii) o działalności Ericha Kocha. W regionie, w którym mieszkasz. Nb. więzienie w Barczewie zostało rozbudowane w czasie wojny właśnie na polecenie Kocha. Masz chyba świadomość, kogo i za co tam wtedy więziono.


Odpowiedz z cytatem