Dowcip nieco sprośny, ale za to z najwyższych sfer - angielskiej arystokracji.
Jego Lordowska Mość zażywa kąpieli. Łazienka o powierzchni polskiego M3, duża i wygodna wanna.
Korzystając z intymności i będąc po ciężkostrawnym obiedzie lord pozwolił sobie puścić bąka. W tych warunkach - takiego długiego, bulgocącego „podwodniaka”.
Po około minucie drzwi łazienki otwierają się, wkracza kamerdyner John i na tacy podaje lordowi zmrożoną butelkę whisky i oczywiście szklaneczkę.
- Janie, czytasz w moich myślach. Dziękuję, choć cię o to nie prosiłem.
- Jak to nie? Przecież wyraźnie słyszałem. Akurat przechodziłem za drzwiami łazienki.
-Tak? A co niby usłyszałeś?
- Przecież Wasza Lordowska Mość wyraźnie powiedział:
„One bottle of Bourbon, please !”.


Odpowiedz z cytatem