Ostatnio wpadł mi do głowy taki dowcip:
Przychodzi baba do lekarza
- Dzień dobry, co panią do mnie sprowadza? Pyta lekarz.
- Ja na badania, mówi baba.
- Prywatnie czy na NFZ ?
- na NFZ
- To pani się położy na kozetkę, mówi lekarz, po czym podnosi telefon i mówi - siostro, proszę przynieść kota.
- Kotaaaa ? dziwi się baba na kozetce.
- No tak, kot wie gdzie chore i tam się kładzie.


Odpowiedz z cytatem