Pokaż wyniki od 1 do 10 z 885

Wątek: Humor SPOZA szlaku

Mieszany widok

  1. #1
    Poeta Roku 2010
    Poeta Roku 2009
    Poeta Roku 2008

    Awatar WUKA
    Na forum od
    07.2006
    Rodem z
    Toruń
    Postów
    3,908

    Domyślnie Odp: Humor SPOZA szlaku

    Żona do męża przeglądając katalog odzieży zimowej:
    -też bym chciała mieć takie futro!
    -to jedz whiskas!

  2. #2
    Bieszczadnik Awatar Viwaldi68
    Na forum od
    03.2009
    Rodem z
    podkarpacie
    Postów
    434

    Domyślnie Odp: Humor SPOZA szlaku

    Ekspedycja ratunkowa została wysłana aby odnaleźć samolot, który rozbił się gdzieś głęboko w Bieszczadach.
    Jej członkowie do końca nie porzucili nadziei na uratowanie ocalałych. Gdy wreszcie dotarli na miejsce katastrofy, ich oczom ukazał się apokaliptyczny obraz. Zobaczyli wypalony las, rozrzucone części samolotu, bagaże... Nigdzie nie było jednak śladu ciał ofiar katastrofy.
    Nagle na szczycie pogorzeliska dostrzegli brodatego, półnagiego mężczyznę, który siedział oparty o drzewo i był zajęty obgryzaniem sporych rozmiarów kości. Gdy wyssał już z niej cały szpik, rzucił ją na ogromny stos podobnych kości leżący u jego stóp. Zauważywszy w końcu członków ekspedycji ratunkowej nie ukrywał radości:
    - Mój Boże, jestem uratowany! - krzyczał i tańczył uradowany.
    Jednak członkowie ekspedycji zajęci byli bardziej badaniem terenu katastrofy i w miarę upływu czasu coraz bardziej docierała do nich straszna prawda o wydarzeniach, które musiały się tu wydarzyć. Wszędzie dookoła poniewierały się obgryzione ludzkie kości. Wyglądało na to, że cudem ocalały mężczyzna zjadł wszystkich swoich towarzyszy. Widząc niemy zarzut w ich spojrzeniach mężczyzna krzyknął histerycznie:
    - Nie możecie mnie za to osądzać...! Czy to źle, że chciałem przeżyć?!
    Na to odezwał się szef ekspedycji:
    - Nie mamy zamiaru sądzić Cię za to, co zrobiłeś by przeżyć. Ale ja p***dole chłopie, ten samolot rozbił się dopiero przedwczoraj!

    ---------------------------------------------------------------------

    Nic tak nie wyrabia przedsiębiorczości w Polakach, jak konieczność zorganizowania flaszki!
    ---------------------------------------------------------------------


    Jeśli góra idzie do ciebie, a ty nie jesteś Mahometem to sp******j, bo to na 100% jest lawina.
    ---------------------------------------------------------------------

    Czyszcząc w kuchni dwudziestą rybę, żona zdenerwowana krzyczy do męża:
    - Proszę cię, jak człowieka! Jak jesteś na rybach, to K****A PIJ WÓDKĘ!!!

    ---------------------------------------------------------------------

    Kawiarnia, młoda piękna kobieta popija kawę, nagle podchodzi do niej zalany lump, podpiera się na krześle, chwieje się i mówi do kobiety:
    - Bardzo mi się k***a spodobałaś, nie s*****l tego.

    ---------------------------------------------------------------------

    - Odwróć się i zdejmij majtki!
    - Nie, Leszek, nie chcę w dupę!
    - Nie bój się Sylwia, to nie boli.
    - A Ksenia mówiła, że boli!
    - Ksenia się wierciła, nie mogłem trafić to i może zabolało.
    - Leszek... wstydzę się...
    - Sylwia, znamy się przecież do lat... Przecież nie możesz się mnie wstydzić, Sylwia!
    - To... to... to zamknij oczy, Leszek!
    - Kurwa, jak zamknę, to nie trafię!
    - Leszek, to weź jakoś... inaczej!
    - Inaczej... inaczej! Otwórz usta! Weź do buzi, łyknij!
    Dobrze....
    A teraz idź do poczekalni i powiedz, żeby weszła następna.

    Pierdzielone baby, jak się one tej szczepionki od grypy boją!

    ---------------------------------------------------------------------

    W pierwszej klasie pani wita nowych uczniów i zauważa że trzech jest
    identycznych.
    - Czy wy jesteście trojaczkami?
    - Tak - odpowiadają dzieci.
    - A jak się nazywacie?
    - Krzysio - mówi piskliwym głosem pierwsze dziecko.
    - Zdzisio - mówi piskliwym głosem drugie dziecko.
    - Władysław - mówi grubym basem trzecie dziecko.
    Pani pyta
    - A dlaczego wy dwaj macie takie cienkie głosy, a ty taki gruby?
    - Bo mama miała tylko dwie piersi, więc ja musiałem pić browar.
    ---------------------------------------------------------------------

    Kolega dzwoni do kolegi:
    - Wpadaj do mnie, są dwie znajome, zabawimy się!!
    - Ładne???
    - Wypijemy, będzie ok...

    ---------------------------------------------------------------------

    Kobitka poszła do dentysty. Leży na fotelu. W ustach gaziki, facio dłubie
    jej w zębach. Krew się leje, pot i łzy. Nagle - telefon. Dzwoni i
    dzwoni.Kobitka bezradna. Dentysta w końcu się zlitował. Bierze komórkę:
    - Halo... Kto mówi?
    - Jak kto, kto mówi?! Mąż!
    - Aaaa... Mąż... OK., zaraz kończymy. Żona tylko wypluje i natychmiast oddzwoni.

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Humor ze szlaku :)
    Przez Piotr w dziale Oftopik
    Odpowiedzi: 427
    Ostatni post / autor: 13-10-2025, 23:43
  2. Zbaczanie ze szlaku
    Przez xs400 w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 18
    Ostatni post / autor: 12-06-2011, 11:11
  3. Do zobaczenia na szlaku...
    Przez lisisko w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 23-09-2004, 19:49
  4. Pies na szlaku?
    Przez Ralphi w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 10-07-2004, 19:16
  5. Senior na szlaku
    Przez neoslav w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 7
    Ostatni post / autor: 25-04-2003, 00:00

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •