Na przełomie lat 40. i 50. ub. wieku przywódcy ówczesnych "demoludów" strasznie podlizywali się Stalinowi, wprost włazili mu w d...
Jego nazwiskiem nazywano (juz za życia) ulice i place, stawiano mu pomniki. Niekiedy jednak nazewnictwo odnosiło się do osoby Stalina nie wymieniając jego imienia, formalnie bowiem mówiło o "przywódcy narodów", "wodzu mas pracujących", itp. brednie.
Stalin był oczywiście o tym wszystkim doskonale poinformowany. Czasami się trochę zżymał, udawał niezadowolenie, ale naprawdę sprawiało mu to satysfakcję.
Któregoś dnia, zupełnie przypadkiem, dowiedział się, że w Warszawie znajduje się Plac Zbawiciela.
- No, ci Polacy to jednak tym razem już bardzo przesadzili z kultem mojej osoby. - miał się wówczas wyrazić Józef Stalin.
![]()


Odpowiedz z cytatem