Postanowienia noworoczne pewnego prezesa.
1. Zacznę ufać ludziom – zwolnię tylko połowę zespołu.
2. Będę konsekwentny – żadnych podwyżek.
3. Zacznę przestrzegać prawa – rozstanę się z Jolką z fiskusa.
4. Dość rozpusty – przestanę płacić alimenty.
5. Będę bardziej wyrozumiały – pozwolę Janowi raz w tygodniu oglądać telewizję.
6. Będę uczciwym człowiekiem – ureguluję rachunek za dyplom.
7. Wykażę większą empatię – czas uśpić Pikusia.
8. Będę udzielać się społecznie – zacznę płacić abonament radiowo-telewizyjny.
9. Zadbam o ekologię – zamienię Hammera na Jaguara.
10. Zacznę poważnie traktować moich pracowników – przestanę ściemniać z tym kryzysem…

Postanowienia noworoczne pewnego pracownika.
1. Spłacę długi. Komornik nie nabierze się już na ckliwą historyjkę o chorej babci i kocie z wrzodami żołądka.
2. Nauczę się radzić sobie ze stresem. Zamiast rzucać monitorem, mogę przecież wypić ziołową herbatkę.
3. Zrobię porządek na biurku. Pamiętam, że kiedyś była tutaj jakaś klawiatura i myszka.
4. Przestanę plotkować. I tak już chyba nikt nie wierzy w to, że Krysia była kiedyś połykaczką ognia.
5. Zostanę wolontariuszem. Chociaż, kiedy tak patrzę na wyciąg z konta, to właściwie już nim jestem.
6. Zacznę oszczędzać. Przecież jedzenie nie jest niezbędne.
7. Będę okazywał szefowi więcej szacunku. Robienie mu porannej kawy, odwożenie dzieci do przedszkola i robienie mu zakupów to nie wszystko.
8. Podwoję zainwestowany kapitał. Ale zaraz, jaki kapitał?
9. Zacznę uprawiać sport: wspinaczkę wysokogórską z fortepianem na plecach.
10. Koniec z nałogami, a że praca jest moim największym nałogiem…