Z tym przyrządzaniem rybki na oczach konsumenta, to dobry pomysł ze strony właściciela smażalni - ale jak z cenami, różnią się ?
Ceny niczym się nie różnią od średniej bieszczadzkiej. Jest spory wybór (bardzo smaczny sum). Trzeba się tylko śpieszyć bo Córka otwarta tylko do końca września.
Trzeba trafić na dobrą rybę nad zalewem... mi się nie udało. Jakbyś znał jakiś bar z dobrą zalewową rybką to napisz.
No właśnie zapomniałem o Wilczej Jamie... Właśnie co z nią? Krążyły plotki po Bieszczadach że mają ją rozebrać...?