Tak sobie usiąść, pomiędzy godz. 13 a 15 czyli w połowie całodziennej wędrówki, na ławce pod wiatą lub zgoła gdzieś na jakimś pniu.
Wyjąć piwo, bułkę i konserwę szprotek w oleju.
To właśnie jest najlepsze danie rybne w Bieszczadach.
![]()
Tak sobie usiąść, pomiędzy godz. 13 a 15 czyli w połowie całodziennej wędrówki, na ławce pod wiatą lub zgoła gdzieś na jakimś pniu.
Wyjąć piwo, bułkę i konserwę szprotek w oleju.
To właśnie jest najlepsze danie rybne w Bieszczadach.
![]()
Serdecznie pozdrawiam
Stały Bywalec.
Pozdrawia Was także mój druh
Jastrząb z Otrytu
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)