Piotrze!
Czy mogę skorzystać z Twojego opisu trolla (czy Trolla?) i zacytować go gdzie indziej? Jak sam zauważyłeś - postać tego typu jest obecna wszędzie, ale ja pierwszy raz spotykam się z takim określeniem :)))
Co do forum (jeśli można), z punktu widzenia moderatora innego forum:
Moim skromnym zdaniem, próba precyzowania tematyki forum jest niepotrzebna i chyba skazana na niepowodzenie. Tematem są Bieszczady - i kropka. I "w tym temacie" mieści się również d... Maryni w Bieszczadach.
Forum - o koniach oczywiście - które współmoderuję z dwiema koleżankami, jest bardzo żywe również dzięki temu, że nikt nikomu nie broni gadać o d.... Maryni na koniu. Taki temat, to nawet czasem działa oczyszczająco i pozwala z nowymi siłami powrócić do tych poważniejszych.
Zbyt długo nie pożyje u nas ktoś, kto chce nam mówić, że dyskutujemy nie o tym, nie tak, w złym miejscu, w złym momencie etc. Dziewczyny używają wtedy całego swojego uroku, żeby uspokoić trolla, a jeśli to nie pomaga, T.B. robi się wkurzająco złośliwy i troll się obraża (po czym - oczywiście - obrażony znika). To samo dotyczy osobników zachowujących się agresywnie lub nawołujacych do agresji, używających brzydkie wyrazy po kilka razy itp.
Forum, o którym mówię, gości na dużym portalu dyskusyjnym wraz z kilkudziesięcioma (albo więcej?) innymi forami. W porównaniu z niektórymi innymi, nasze forum wygląda na zgromadzenie grzecznych dzieci. Gdy T.B. czasem nie wytrzyma (bo np. ktoś gdzie indziej pyskuje na nas) i odezwie się w innym "towarzystwie", to "burak" jest najlżejszym pociskiem jakiego może się spodziewać. A dlaczego u nas jest tak "grzecznie"? Bo moderatorzy korzystają ze swoich uprawnień zamykania wątków lub nawet kasowania postów (w ostateczności), które nie są niczym innym niż pyskówką, rozgrywkami osobistymi itp. I wcale nie trzeba robić tego często. W tym roku zostały zamknięte dwa wątki i skasowany jeden (słownie: jeden) post. Wystarczy, że widać naszą czujność.
"Grzecznie" napisałem w cudzysłowie, bo to nie znaczy, że nie ma gorących dyskusji. Wystarczy, że ktoś poruszy temat jedzenia koniny, albo jakaś dyskusja zahaczy o corridę, czy choćby tylko o konie w cyrku. Ale gorąca dyskusja nie musi oznaczać niekulturalnej dyskusji.
No i na koniec, żeby ktoś mnie źle nie zrozumiał:
tę żywotność i jednocześnie dobrą atmosferę opisywane forum zawdzięcza TYLKO I WYŁACZNIE JEGO UCZESTNIKOM, a nie policyjnym metodom moderatorów. Ja wypowiedziałem się jedynie o sytuacjach skrajnych, które zdarzają się w najlepszej rodzinie.
I to by było na tyle.
Pozdrawiam Wszystkich :)


Odpowiedz z cytatem