Darku !
Jeśli chodzi o moją skromną osobę (bo rozumiem, że pytasz każdego po kolei), to zaakceptuję każdy termin II KIMB i każde jego miejsce ustalone na Forum, jeśli oczywiście nie wypadnie mi nic nagłego i ważnego na niwie zawodowej lub rodzinnej.
Aktualnie oświadczam, że weekend majowy mi nawet b. pasuje. Mam tylko wątpliwości, czy nie jest to zbyt wczesna data - niewiele ponad pół roku po I Kongresie.
Co do miejsca, to uważam że obawy Michała co do natłoku turystów są uzasadnione tylko w odniesieniu do miejscowości przy obwodnicy.
Tak się składa, iż ostatnie dwa długie weekendy majowe (br. i ub.r.) spędziłem w Bieszczadach i wierzcie mi - w rejonie Zatwarnicy tłoku nie stwierdziłem, a jeszcze dalej na północ (Krywe) - były wręcz szczere pustki ! Pisałem o tym w "Majówce nad Sanem" - tu na Forum i w "Echu Bieszczadów".
A zatem - proponuję zaryzykować i zorganizować spotkanie w Krywem: u p. Majsterek lub w schronisku AM z Lublina.
Tylko, koteczki wy moje, tam nie dojedziecie ! Samochodziki trzeba pozostawić na wzgórzu, przed skrętem na Ryli. Gwoli ścisłości: dojechać ostrożnie (jak jest sucho) do samego Krywego też można, ale jak później spadnie deszcz, to ... "umarł w butach", czyli samochód w depozycie. Czekanie na przerwę w opadach i jeszcze na wyschnięcie drogi. Oj, jak się fajnie jedzie pod górę po błocie i śliskiej, mokrej trawie ! A w połowie drogi pod tę górę to już się w ogóle przestaje jechać.
Za to, jeśli byśmy się tam spotkali, oraz dopisałaby pogoda, to mamy wspomnienie do końca życia. Prawda Piotrze ? Ty też lubisz tamte strony.
Drugim proponowanym przeze mnie miejscem II KIMB jest schronisko w Suchych Rzekach. Tam można by od biedy, także przy złej pogodzie, dojechać (znak zakazu wjazdu, figurujący na niektórych mapach, jest nieaktualny). A niezmotoryzowani - PKSem do Zatwarnicy (końcowy przystanek) i dalej spacerkiem ok. pół godz.
Trzecim miejscem - Sękowiec. Pani Basia wyraziła gotowość użyczenia nam bufetu w budyneczku recepcji, do 20 osób się tam pomieści. Bartko, co Ty o tym sądzisz ?
Czwartym miejscem - bo ja wiem ? Na pewno inni będą mieli moc propozycji. Radzę jednak unikać miejscowości "zatłoczonych", a poszukać uroczej bieszczadzkiej dziury (tylko proszę mnie źle nie zrozumieć).
Dobranoc. Niech się Wam przyśni II KIMB.
Ps. Do Lupino. Co Ty się przejmujesz ? Że jesteś "za krótki" ? Mnie w sierpniu życzył "mogiły", a przecież wróciłem z Bieszczad cały i zdrów. Poza tym - przeprosił. Słuchaj, On nie wie, jaki bicz na samego siebie kręci. Przecież na Kongresie będzie musiał z każdym (odrębnie !!!) wypić na zgodę. A nie zadarł chyba tylko z Dorotą. Ulula się, jak amen w pacierzu.