Napiszę tak. Ani czkawka, ani gazy, ani zatwardzenie. Weszła letko, zwłaszcza, że czytałem pierwsze wydanie. Mam tylko jedną uwagę. Ja wiem i wielu jeszcze tu piszących też wie ale gdyby zamieszczona mapa WIG z 1938 roku miała naniesione w sposób bardzo delikatny /nie wiem, może prześwitującym niebieskim kolorem/ Jezioro Solińskie, to ludziska czytając mogli by mieć inne spojrzenie na te okolice. Sam złapałem się na jednym
Strona 460. Jedzie paroch z Polany do księdza do Wołowyji wozem zaprzęgniętym w konie. Przekracza San w Rajskiem i mówi "za godzinę będziemy na miejscu". W tym momencie się zastanowiłem - przecież to szmat drogi W godzinę końmi się z Rajskiego chyba nie da rady. Potem się uśmiechnąłem- wtedy jeziora nie było.
Jakbyś do następnego wydania potrzebował zdjęcie Władysława Markuca, to myślę, że da się to załatwić...
Dziękuję za tę długo oczekiwaną pozycję Barszczu i pozdrawiam


, zwłaszcza, że czytałem pierwsze wydanie. Mam tylko jedną uwagę. Ja wiem i wielu jeszcze tu piszących też wie ale gdyby zamieszczona mapa WIG z 1938 roku miała naniesione w sposób bardzo delikatny /nie wiem, może prześwitującym niebieskim kolorem/ Jezioro Solińskie, to ludziska czytając mogli by mieć inne spojrzenie na te okolice. Sam złapałem się na jednym
Odpowiedz z cytatem