Ten słynny, poznański karawan jest jak owo, omawiane kiedyś UFO w Bieszczadach - jest wszędzie i nigdzie, tu i tam, niby wiadomo gdzie, ale nie do końca. Miodzio. Leżajskiem koję ból spowodowany nieposiadaniem takowego cuda.
Ten słynny, poznański karawan jest jak owo, omawiane kiedyś UFO w Bieszczadach - jest wszędzie i nigdzie, tu i tam, niby wiadomo gdzie, ale nie do końca. Miodzio. Leżajskiem koję ból spowodowany nieposiadaniem takowego cuda.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)